Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratzinger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ratzinger. Pokaż wszystkie posty

2009-06-05

Duch soboru

Pewien nurt interpretacyjny, powołując się na ducha soborowego, chciał wprowadzić nieciągłość, czy wręcz przeciwstawność Kościoła przed i po Soborze, negując niekiedy obiektywne rozgraniczenie między posługą hierarchiczną i odpowiedzialnością świeckich w Kościele – mówił Papież. – W szczególności zaś pojęcie Ludu Bożego było przez niektórych interpretowane według kryteriów czysto socjologicznych, w sposób niemal wyłącznie horyzontalny, który wykluczał odniesienie wertykalne do Boga. Poglądy te są w sposób oczywisty sprzeczne z literą i duchem Soboru, który nie chciał zerwania, innego Kościoła, lecz prawdziwej i głębokiej odnowy w ciągłości tego samego podmiotu, Kościoła, który wzrasta w czasie i rozwija się, pozostając jednak tym samym, jednym podmiotem pielgrzymującego Ludu Bożego.
Z drugiej strony trzeba przyznać, że rozbudzone w ostatnich latach energie duchowe i duszpasterskie nie zawsze przyniosły oczekiwany wzrost i rozwój. Widać bowiem, że w niektórych wspólnotach kościelnych po okresie pełnym gorliwości i inicjatyw nastał czas osłabionego zaangażowania, znużenia, niekiedy niemal stagnacji, a także oporu i sprzeciwu względem soborowego nauczania, który przejawia się w różnych poglądach formułowanych w imię Soboru, lecz w rzeczywistości sprzecznych z jego duchem i literą.



Benedykt XVI


2009-04-26

Czym jest Kościół

Wydaje mi się, że właśnie pokusą naszego aktywnego i racjonalistycznego społeczeństwa jest spoglądanie na Kościół przez pryzmat komisji, gremiów i obrad. Ludzie chcieliby Kościół uczynić bardziej namacalnym i praktycznym tworem, chcieliby w nim widzieć poniekąd ludzkie dzieło, w którym większość decyduje, w co mamy wierzyć, w co nie możemy wierzyć itp. Ale przy takim podejściu tylko by go od siebie odsunęli. Kościół nie sięgałby już życia - a tym bardziej Boga.
By dobrze zrozumieć Kościół, musimy go rozpatrywać przede wszystkim od strony liturgii. Tutaj Kościół jest najbardziej sobą, tutaj Chrystus stale go porusza i odnawia. W liturgii musimy żyć Kościołem od strony Pisma Świętego, sakramentów, wielkich modlitw chrześcijańskich. Właśnie w ten sposób można, jak mówi Leon I Wielki, stopniowo rozwiać dym, który utrudnia widoczność, usunąć piasek, który nam sypnięto w oczy.
A wówczas dostrzeżemy, że Kościół sięga znacznie głębiej. Że przynależy doń wspólnota świętych, wspólnota tych, którzy nas poprzedzali – obejmująca również prostych, bezimiennych świętych. Że Kościół żyje w wielu wierzących, którzy czują się wewnętrznie związania z Chrystusem, i że jego korzenie sięgają przede wszystkim samego Chrystusa. Chrystus jest niezmienną siłą, która ożywia ten winny krzew i pozwala mu wydawać owoce. W tym sensie można powiedzieć, że właściwa rzeczywistość Kościoła znacznie przekracza wszystko, co można w nim uchwycić metodami statystycznymi czy spowodować uchwałami. Kościół jest organizmem, w którym obieg życia zaczyna się w samym Chrystusie.



kard. Joseph Ratzinger
"Bóg i świat" wywiad przeprowadził Peter Seewald


Przedsoborowe

"Istotnie, w szerokich kręgach nie ma dla jakiejś kościelnej decyzji, tekstu, przepisu liturgicznego czy jakiejś osoby nic gorszego, niż kiedy się o nich powie, że są "przedsoborowe". W myśl tej opinii społeczność katolicka musiała do roku 1965 pozostawać w zgoła przerażającym stanie."



kard. J. Ratzinger: Nowa pieśń dla Pana, wyd. Znak 2005, s. 204


2009-03-28

Jeden ryt rzymski

Uważam jednakże, Kościół rzymski musi mieć na dłuższą metę jeden rzymski ryt; istnienie dwóch oficjalnych rytów jest dla biskupów i księży w praktyce ciężkie w „zarządzaniu”. Ryt rzymski w przyszłości powinien być jedynym rytem, sprawowany po łacinie albo w języku narodowym, ale zgodny całkowicie z tradycją przekazanego rytu; mógłby przyjąć kilka nowych elementów, które się zachowały, jak nowe święta, kilka nowych prefacji mszalnych, rozszerzony porządek czytań – większy wybór, niż wcześniej, ale nie za duży, „Oratio Fidelium”, to znaczy ustalona litania intencji po „Oremus” przed Ofiarowaniem, gdzie miała wcześniej swoje miejsce.



kard. Joseph Ratzinger


Troska o ubogich a troska o piękno kościołów

Troska o piękno domu Bożego i troska o ubogich Pana są nierozdzielne; człowiek potrzebuje bliskości nie tylko tego, co niezbędne, lecz i tego, co piękne, nie tylko bliskości własnego domu, lecz także bliskości Boga i jej znaków (...)



kard. Joseph Ratzinger "Das Angesicht Gottes schauen"