Żartowanie na koniec Mszy Św. jest niestosowne – uważa biskup pomocniczy archidiecezji Sydney, Julian Porteous. Jego zdaniem Eucharystia nie jest miejscem do tego, by ksiądz realizował w ten sposób swoją osobowość.
W rozmowie z dziennikiem "Sydney Morning Herald" biskup podkreślił, że Msza Św. jest wydarzeniem sakralnym i dlatego podstawą dla księdza, który celebruje nabożeństwo, muszą być „szacunek, wdzięczność Bogu i całościowy wyraz czci”. Według hierarchy, niektórzy księża chcą podzielić się żartem, by na koniec Mszy wywołać u wiernych uśmiech, jednak – jego zdaniem – żarty te, często nie najlepsze i pozbawione kontekstu, naruszają powagę wydarzenia.
Źródło: KAI
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywność. Pokaż wszystkie posty
2009-06-10
2009-02-05
Swojska Liturgia?
"Istnieje bardzo rozpowszechniona opinia, że właściwymi kategoriami soborowego rozumienia liturgii są aktywność wszystkich obecnych i odniesienie się do znającej się nawzajem i zwracającej się do siebie grupy. Nie tylko kapłan, ale niekiedy nawet biskupi mają poczucie, że nie są wierni Soborowi jeśli odmawiają wszystkie modlitwy tak, jak zawarte są one w mszale; trzeba włączyć przynajmniej jedną "kreatywną" formułkę, choćby była ona zupełnie banalna. Zaś familiarne pozdrowienie obecnych, a w miarę możności także przyjazne życzenia na pożegnanie stały się już obowiązkową częścią składową świętej akcji, od której mało kto odważa się uchylić"
Benedykt XVI "Nowa pieśń dla Pana"
Subskrybuj:
Posty (Atom)